Górska przygoda uczniów naszej szkoły
W dniach 24–29 maja uczniowie klas piątych oraz kilkoro uczniów klas siódmych i ósmych zamienili szkolne ławki na górskie szlaki i ruszyli na podbój Tatr. Nie brakowało długich wędrówek, pięknych widoków, wspólnego śmiechu i pytań w stylu: „Daleko jeszcze?!”.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w Jaskini Mroźnej w Dolinie Kościeliskiej. Było ciemno, chłodno i tajemniczo, ale wszyscy dzielnie dali sobie radę — nawet ci, którzy co chwilę pytali, czy w jaskini mieszkają niedźwiedzie. Następnie dotarliśmy do schroniska Ornak, skąd podziwialiśmy piękne widoki na Bystrą i Błyszcz. Najbardziej wytrwali uczestnicy wyprawy ruszyli jeszcze nad Ciemnosmreczyński Staw. Jak twierdzili — było warto, szczególnie dla niezwykłych widoków i satysfakcji z pokonanej trasy.
Kolejnego dnia zdobyliśmy dwa reglowe szczyty — Kopieniec i Nosal. Wyruszyliśmy z Cyrhli pełni energii i dobrego humoru, choć pod koniec wędrówki niektórzy marzyli już bardziej o obiedzie niż o kolejnych podejściach. Mimo zmęczenia wszyscy wykazali się świetną współpracą, wzajemnie się motywując i pomagając sobie na trasie.
Wieczorami odpoczywaliśmy nad potokiem Poroniec. Moczenie nóg w lodowatej wodzie okazało się lepsze niż niejeden zabieg SPA. Część uczniów budowała tamy, inni grali na Orliku, a wszyscy korzystali z pięknej pogody i wspólnie spędzanego czasu. Nie zabrakło również rozmów, śmiechu i integracji, które sprawiły, że wyjazd był jeszcze bardziej wyjątkowy.
Ogromne emocje wzbudził wyjazd kolejką na Kasprowy Wierch. Widoki na Orlą Perć, Świnicę i Czerwone Wierchy zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie. Niektórzy uczestnicy zeszli z przewodnikiem do Doliny Gąsienicowej i odwiedzili schronisko Murowaniec. Droga przez Jaworzynkę do Kuźnic była kolejną okazją do podziwiania tatrzańskiej przyrody i sprawdzenia, kto po całym dniu marszu ma jeszcze siłę na rozmowy.
Ostatniego dnia wyjechaliśmy na Gubałówkę, aby po raz ostatni nacieszyć oczy górskimi widokami. Następnie zjechaliśmy z Butorowego Wierchu i przeszliśmy ścieżką pod Reglami aż do Wielkiej Krokwi. Tam czekała na nas kolejna atrakcja — wjazd na skocznię narciarską. Widok z góry robił ogromne wrażenie, a zjazd dostarczył wszystkim mnóstwa emocji. Przez chwilę wielu z nas mogło poczuć się jak prawdziwi skoczkowie narciarscy.
Wycieczka była nie tylko świetną przygodą, ale także ważną lekcją samodzielności, odpowiedzialności i współpracy. Wspólne wędrówki nauczyły nas wzajemnej pomocy, cierpliwości oraz dbania o bezpieczeństwo swoje i innych. Pokazaliśmy również, że nawet po wielu kilometrach marszu można nadal mieć dobry humor i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem.
Do domu wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi — z plecakami pełnymi wspomnień, setkami zdjęć i przekonaniem, że góry naprawdę mają niezwykłą moc!


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!